-
Moje WZW C: OSTATNI INTERFERON
48. zastrzyk podany! Napiszę to nawet słownie… CZTERDZIESTA ÓSMA dawka (i mam nadzieję, że ostatnia) już za mną! CZYTAJ WIĘCEJ -
Moje WZW C: Nadzieje i pozytywna energia, czyli... Witamy Nowy ROK!
Witam rok 2015! Tyyyle radości i nadziei z nim związanych. Mimo, że nie mogę narzekać na poprzedni, to i tak gdzieś w środku odczuwam niesamowitą euforię związaną z nadejściem nowego i (mam nadzieję) jeszcze lepszego czasu! CZYTAJ WIĘCEJ -
Moje WZW C: Jeszcze tylko TRZY!
Święta, święta i po świętach! Był to dla mnie bardzo wyjątkowy, długo oczekiwany i magiczny czas, który upłynął zdecydowanie za szybko. Już tęsknię! CZYTAJ WIĘCEJ -
-
Moje WZW C: Święta za 3... 2... 1...
Świąteczne piosenki w radiu, ubrane choinki, lampeczki to jest to! Uwielbiam tę atmosferę, czekam na nią co roku. Po prostu kocham ten świąteczny „kicz”! To on dodaje mi energii i napawa ogromem pozytywnych emocji. CZYTAJ WIĘCEJ -
Moje WZW C: Coraz bliżej końca
Jeszcze półtora miesiąca do końca terapii. To tak niewiele! Od połowy stycznia przestanę być „więźniem lodówki” i uniezależnię się od godzin przyjmowania leków. Co więcej... w niedzielę w końcu będę mogła spać tak długo jak tylko dusza zapragnie! I przyznam szczerze, że chyba na ten element czekam najbardziej :) A w jaki sposób przebiega u mnie końcówka leczenia? Jest stabilnie czy może coś uległo zmianie? CZYTAJ WIĘCEJ -
Moje WZW C: Sabat czarownic
Zimno i ponuro. Na uczelni mnóstwo pracy, a zmęczenie ostatnio naprawdę dawało się we znaki. Całe szczęście, że humor poprawił mi długo oczekiwany przeze mnie wieczór spędzony z przyjaciółkami – Andrzejki! CZYTAJ WIĘCEJ -
-
Moje WZW C: Dynia górą!
W poprzednich postach wspominałam już o tym, jak to ostatnie dawki z interferonu znowu zaczęły dawać się we znaki. Dreszcze, bóle stawów, brak sił. Zupełnie, jak na początku. Ale mając już pewne doświadczenia za sobą, wiedziałam, że nie mogę się tak temu poddać. CZYTAJ WIĘCEJ -
Moje WZW C: Tanie podróżowanie? Realizowanie marzeń? Już niedługo!
Równe dwa miesiące do końca terapii. To tak niewiele! Z jednej strony czuję euforię, z drugiej lęk. Dlaczego? CZYTAJ WIĘCEJ
-
Moje WZW C: Im bliżej końca tym... trudniej?
Infekcja mija. Niestety bardzo powoli, ale jest już zdecydowanie lepiej. Nie będę jednak ukrywać, że czuję się ogólnie osłabiona i mimo, że jestem przy końcu terapii, to tak naprawdę jest coraz trudniej. CZYTAJ WIĘCEJ -
-
Moje WZW C: Niełatwy czas - 36-38. tydzień
Wbrew pozorom 36. tydzień leczenia rozpoczęłam naprawdę bardzo dobrze i pozytywnie. Wyniki badań kontrolnych wyglądały całkiem w porządku. Dawki leków nie zostały mi w żaden sposób zmienione i nawet przybrałam na wadze 1,5 kg! A to ogromny sukces Drodzy Państwo! :) Niestety... schody zaczęły się już tydzień później. CZYTAJ WIĘCEJ
