Lusia - BLOG

O autorze ↓

Moje WZW C: Nadzieje i pozytywna energia, czyli... Witamy Nowy ROK!

Witam rok 2015! Tyyyle radości i nadziei z nim związanych. Mimo, że nie mogę narzekać na poprzedni, to i tak gdzieś w środku odczuwam niesamowitą euforię związaną z nadejściem nowego i (mam nadzieję) jeszcze lepszego czasu!

Po krótkim podsumowaniu roku 2014, otwarcie przyznaję, że zaliczam go do jednego z lepszych. Wydarzyło się w nim naprawdę dużo dobrego. Dostałam leczenie i co więcej... po raz pierwszy w życiu usłyszałam, że odpowiadam na terapię i wirus jest ujemny. Te chwile, z ręką na sercu, uznaję za jedne z tych ABSOLUTNIE najlepszych :)

Ostatnie dwanaście miesięcy naprawdę dało mi mnóstwo nadziei i wiary w to, że będzie dobrze! Spotkałam na swojej drodze wielu dobrych i cudownych ludzi, którzy bardzo mi pomogli i dzięki, którym mój „dołek psychiczny” związany ze zdrowiem, zdecydowanie się uwypuklił.
Teraz już nie siedzę w dole, a raczej powoli zaczynam wspinać się na wyżyny! :)

Dzięki tej pozytywnej energii i dobrej, zdrowotnej passie zaczynam szczerze wierzyć w to, że po prostu będzie dobrze. Mam nadzieję i bardzo liczę na to, że w tym roku dowiem się, że wynik HCV jest ujemny i że zostałam oficjalnie wyleczona.
I w tym miejscu napiszę... Panie Czerwcu! Apel do Pana! Nie może mnie Pan zawieść!!! Proszę o same cudowne wieści!

Odliczania ciąg dalszy! 8.01.2015 – przedostatni zastrzyk. Jeszcze tylko półtora tygodnia do końca!!!
Trwa ładowanie komentarzy...